Ból fantomowy · 9 min czytania
Nerwiak, termolezja, kriolezja i operacje nerwu. Co robić, kiedy ból wraca po latach
Artur Wąsowicz · 29 lipca 2026
Ból fantomowy potrafi wrócić po dwóch latach, kiedy już myślisz, że masz to za sobą. U mnie wrócił, a przyczyną był nerwiak. Ta część jest o tym, co można z tym zrobić, i o tym, jak w Polsce dojść do lekarza, który to robi.
Zastrzeżenie: opisuję zabiegi, które przeszedłem, i metody, o których przeczytałem w badaniach. To nie jest zalecenie ani rekomendacja konkretnej metody. O tym, czy w Twoim przypadku jest wskazanie do zabiegu, rozstrzyga lekarz po badaniu.
Jeśli trafiłeś tu bezpośrednio, a jesteś świeżo po amputacji, zacznij od pierwszej części. Tłumaczę w niej, czym ból fantomowy różni się od bólu kikuta, i to rozróżnienie jest tu potrzebne.
Kiedy to nerwiak
Nerwy przecięty podczas amputacji nie zostają przecięte i tyle. One próbują odrosnąć. Włókna szukają miejsca, do którego miały dojść, nie znajdują go i zwijają się w skupisko na końcu nerwów. To jest nerwiak.
Powstaje u każdego. Problemem staje się wtedy, gdy zaczyna boleć.
Rozpoznasz go po kilku rzeczach. Ból jest ostry, przeszywający, często opisywany jako prąd. Da się go wywołać uciskiem w konkretnym punkcie na kikucie, zawsze tym samym. Nasila się w leju protezy. Bywa, że wyczujesz pod palcem twardy guzek. I najważniejsze: pojawia się po miesiącach, nie od razu.
To ostatnie jest kluczowe dla zrozumienia sytuacji. Rana się zagoiła, chodzisz na protezie, wszystko wygląda dobrze, i nagle po roku albo dwóch ból wraca. Łatwo wtedy pomyśleć, że coś zrobiłeś źle. Nie zrobiłeś. To normalny przebieg gojenia nerwu, który u części z nas kończy się bólem.
Nerwiak boli w kikucie. Ale potrafi też podtrzymywać i nasilać ból fantomowy, czyli ten w nieistniejącej stopie. Dlatego leczenie nerwiaka bywa jednocześnie leczeniem bólu fantomowego.
Moja reamputacja
W wypadku straciłem lewą nogę na poziomie uda. W pozostałej części kości udowej miałem wszczepiony gwóźdź śródszpikowy oraz śrubę spinającą pęknięty krętarz.
Po prawie dwóch latach wdała się osteoliza, czyli postrzępienie szczytu kości kikuta. Mój ortopeda podjął decyzję o usunięciu implantów, reamputacji i plastyce uda. Miałem szczęście, straciłem tylko około pół centymetra. Ale całą drogę po amputacji musiałem przejść od nowa.
Tym razem tak silne bóle fantomowe nie wróciły. Jest jednak pewne ale.
Reamputacja to kolejne przecięcie nerwów. Po mniej więcej półtora roku powstał nerwiak i silne bóle wróciły. Nie takie jak zaraz po wypadku, ale wystarczające, żeby znowu szukać rozwiązania.
Piszę o tym z jednego powodu. Jeśli czeka Cię reamputacja albo korekta kikuta, warto o nerwiaku porozmawiać z chirurgiem przed operacją, a nie półtora roku po niej. Wracam do tego przy operacjach nerwów.
Zabiegi: termolezja i kriolezja
To są zabiegi małoinwazyjne. Nie otwiera się kikuta. Wchodzi się igłą.
Termolezja
Przez izolowaną igłę wprowadza się elektrodę. Przez jej odsłoniętą końcówkę płynie prąd o wysokiej częstotliwości, który wytwarza ciepło w tkance dookoła. Nerwiak zostaje wypalony.
Są dwie odmiany i to rozróżnienie jest ważne, a prawie nigdzie się o nim nie pisze.
Termolezja ciągła pracuje w temperaturze około osiemdziesięciu stopni. Nerw zostaje zniszczony.
Termolezja pulsacyjna pracuje w około czterdziestu dwóch stopniach, prąd idzie impulsami. Nerw nie zostaje zniszczony, zmienia się jego pobudliwość. Zabieg jest łagodniejszy, ale i efekt zwykle krótszy.
To są dwa różne zabiegi o podobnej nazwie. Jeśli słyszysz „termolezja”, dopytaj, o którą chodzi.
Kriolezja
Ta sama zasada, odwrotna temperatura. Przez sondę doprowadza się bardzo niską temperaturę i nerwiak zostaje wymrożony.
Co mówią badania
Tutaj muszę być uczciwy, bo to nie są metody o mocnych dowodach.
Dla termolezji pod kontrolą USG największa opublikowana seria obejmuje osiemnaście osób po amputacji. Poprawę odnotowano u sześćdziesięciu dziewięciu procent w bólu fantomowym i osiemdziesięciu dwóch procent w bólu kikuta, przy obserwacji przez dwanaście miesięcy. To są opisy kolejnych leczonych pacjentów, bez porównania z kimkolwiek.
Dla kriolezji jest podobnie. Znowu opisy kolejnych leczonych pacjentów, w jednej pracy osiem nerwiaków, ból spadł średnio z ponad ośmiu do trzech w dziesięciostopniowej skali przy obserwacji około dwudziestu siedmiu miesięcy.
Jedno zastrzeżenie z badania Delphi, o którym pisałem w pierwszej części. Eksperci odrzucili jako nieskuteczną termolezję pulsacyjną stosowaną na zwoju rdzeniowym. To nie to samo co termolezja nerwiaka w kikucie, ale różnica jest na tyle subtelna, że warto przy rozmowie z lekarzem wiedzieć, o którym miejscu mówicie.
Jak to wyglądało u mnie
Miałem oba zabiegi. Kriolezję i termolezję. W moim przypadku termolezja przyniosła znacznie lepszy efekt. Czekam obecnie na kolejny zabieg.
Zabieg boli, ale nie tam, gdzie się tego spodziewasz. Najgorsze jest szukanie nerwiaka pod USG. Miałem ze sobą płytę z rezonansu razem z opisem i to nie wystarczyło. Lekarz uciska sondą i sprawdza, czy trafił w miejsce, które boli. Właśnie o to chodzi, żeby zabolało, bo inaczej nie ma pewności, w co celuje. Kiedy znalazł, dostałem dodatkowe znieczulenie i dalej było bezboleśnie. Sama kriolezja bolała najmniej ze wszystkiego. U mnie jednakże nie dała efektu.
To nie jest dowód. To jest jeden przypadek. Ale skoro literatura nie rozstrzyga, która metoda jest lepsza, to mój przykład ma jedną wartość: pokazuje, że warto próbować obu, zanim się uzna, że nic nie działa.
Jest jeszcze jedna rzecz, o której warto wiedzieć. Zanim zrobi się cokolwiek trwałego, lekarz może podać blokadę w miejsce podejrzewanego nerwiaka. Jeśli ból ustąpi, wiadomo, że to rzeczywiście on. To jest zabieg diagnostyczny i ma sens, żeby o niego poprosić.
Operacje nerwów
Tu wchodzimy w chirurgię i tu jest największy postęp ostatnich lat.
TMR
Ukierunkowana reinerwacja mięśni. Przecięty nerw zostaje przeszczepiony do gałązki ruchowej pobliskiego mięśnia. Dostaje nowy cel, zamiast szukać starego i zwijać się w nerwiak.
To jest metoda o najlepszych dowodach w całej tej grupie. Istnieje badanie z 2019 roku, w którym porównano ją ze standardowym wycięciem nerwiaka. O tym, kto dostanie którą operację, decydowało losowanie. TMR wypadła lepiej w bólu fantomowym i miała tendencję do lepszych wyników w bólu kikuta.
Dodatkowa korzyść: metoda powstała pierwotnie po to, żeby poprawić sterowanie protezą mioelektryczną. Przy kończynie górnej to ma ogromne znaczenie.
RPNI
Regeneracyjny interfejs nerwowo-obwodowy. Koniec nerwu owija się wolnym przeszczepem mięśnia, który daje włóknom miejsce do wrośnięcia.
Dowody są słabsze niż przy TMR. To badania, w których obserwowano operowanych pacjentów, ale nie porównywano ich z nikim, a same badania prowadzono w sposób, który autorzy przeglądu ocenili jako słaby. Metoda wygląda obiecująco zwłaszcza jako zabieg zapobiegawczy, wykonywany od razu podczas amputacji.
Metody klasyczne
Wycięcie nerwiaka i schowanie kikuta nerwu w mięśniu albo w kości. Przeniesienie nerwu w inne miejsce. Zaczopowanie końca nerwu osłonką.
Zestawienie wyników wielu badań pokazuje wyraźną poprawę u około siedemdziesięciu siedmiu procent operowanych, bez istotnej różnicy między poszczególnymi wariantami.
Rzecz, której rzadko się mówi
Po każdej z tych operacji nerw i tak utworzy nowy nerwiak. Zawsze. Tak działa gojenie nerwu.
Cały sens tych zabiegów polega na tym, żeby nowy nerwiak powstał w miejscu, w którym nie boli i w którym nie uciska go lej protezy. To nie jest wyleczenie w takim sensie, w jakim się je sobie wyobraża. To jest przeniesienie problemu tam, gdzie problemem być przestaje.
Warto to wiedzieć przed operacją, żeby nie przeżyć rozczarowania po niej.
Kiedy o tym rozmawiać
Najlepszy moment to przed amputacją albo przed reamputacją. TMR i RPNI można wykonać od razu, zapobiegawczo, i wtedy nie leczą bólu, tylko zmniejszają ryzyko, że w ogóle się pojawi.
Ja o tym nie wiedziałem przed swoją reamputacją. Gdybym wiedział, zapytałbym.
Polska praktyka
Teraz najbardziej praktyczna część, czyli do kogo iść.
Poradnia leczenia bólu
To jest miejsce pierwszego wyboru, ale nie zawsze miejsce, w którym zrobią Ci zabieg. W poradni dostaniesz leczenie farmakologiczne, czasem TENS albo akupunkturę. Zabiegi niszczące nerw wymagają zaplecza i sprzętu, więc robi się je w poradniach przyszpitalnych, na oddziałach leczenia bólu albo na neurochirurgii.
Potrzebujesz skierowania. Wystawia je lekarz rodzinny albo dowolny specjalista z umową z NFZ. Kod świadczenia to 1222.
Jest jeszcze druga droga. W Informatorze NFZ jest osobne świadczenie o nazwie zabiegi w zakresie termolezji i blokady. Możesz wyszukać je bezpośrednio i zobaczyć listę placówek w swoim województwie, zamiast dzwonić po poradniach i pytać, czy u nich się to robi.
Terminy sprawdzisz w Informatorze o Terminach Leczenia NFZ. Nie sugeruj się jedną liczbą z internetu, bo różnice między województwami i między konkretnymi poradniami są bardzo duże. Sprawdź kilka placówek, także w innym mieście.
Neurochirurgia
Nie każdy zabieg na nerwiaku robi poradnia leczenia bólu. Moją kriolezję wykonał neurochirurg i było to w ramach NFZ.
To jest informacja, której nigdzie nie znalazłem, kiedy jej szukałem, więc powtórzę wprost: jeśli w poradni leczenia bólu usłyszysz, że u nich takiego zabiegu się nie wykonuje, to nie znaczy, że w Polsce się go nie wykonuje. Poproś o skierowanie do poradni neurochirurgicznej.
TMR i RPNI w Polsce
To są operacje mikrochirurgiczne. Nie udało mi się ustalić, które ośrodki w Polsce je wykonują i czy robi się je w ogóle rutynowo. Jeśli rozważasz taki zabieg, zapytaj chirurga, który będzie Cię operował, i poproś o skierowanie do ośrodka, który ma z tym doświadczenie.
Prywatnie
Część zabiegów da się wykonać odpłatnie, znacznie szybciej. Nie podaję cen, bo się zmieniają, i nie polecam konkretnych placówek. Zwróć uwagę na jedno: przy zabiegu niszczącym nerw pytaj, ile takich zabiegów wykonuje dany lekarz i czy pracuje pod kontrolą USG. Zapytaj też, jak wygląda znieczulenie i w którym momencie je dostajesz.
Czego nie robić
Nie odstawiaj leków samodzielnie. Ja odstawiłem większość i było to jedną z lepszych rzeczy, jakie mi się przydarzyły. Ale odbywało się to pod ścisłą kontrolą lekarza z kliniki leczenia bólu. Nagłe odstawienie części z tych leków jest niebezpieczne.
Nie czekaj, aż samo przejdzie. Nerwiak sam nie zniknie. Im dłużej ból trwa, tym trudniej się go leczy.
Nie kupuj przypadkowych, niesprawdzonych urządzeń z internetu. Sprzęt do stymulacji ma sens wtedy, gdy ktoś ustawi parametry i pokaże, jak go używać. Sam z siebie nie zadziała.
Nie zaczynaj terapii lustrzanej z pierwszego filmu, jaki znajdziesz. Protokoły w badaniach różnią się między sobą i nie ma jednego uzgodnionego wzorca. Warto zacząć z fizjoterapeutą.
Nie zakładaj, że skoro jedna metoda nie zadziałała, nie zadziała żadna. U mnie kriolezja nie dała efektu, a termolezja tak. To ta sama okolica, ten sam nerwiak, ta sama osoba.
Pierwsza część
Jeśli szukasz podstaw, czyli czym ból fantomowy różni się od czucia fantomowego i od bólu kikuta, ilu osób dotyczy i co wiadomo o jego przyczynach, znajdziesz to w pierwszej części. Przejdź do niej.
Byłeś na termolezji albo kriolezji? Napisz do nas przez formularz kontaktowy. Zbieramy doświadczenia osób po amputacji, żeby ta strona była pełniejsza niż jedna historia.
Źródła
- Limakatso K., Parker R., „Treatment Recommendations for Phantom Limb Pain in People with Amputations: An Expert Consensus Delphi Study”, PM&R (2021) - onlinelibrary.wiley.com
- Dumanian G.A., Potter B.K., Mioton L.M. i in., „Targeted Muscle Reinnervation Treats Neuroma and Phantom Pain in Major Limb Amputees: A Randomized Clinical Trial”, Annals of Surgery (2019) - journals.lww.com
- „Ultrasonography-Guided Radiofrequency Ablation for Painful Stump Neuromas to Relieve Postamputation Pain”, Journal of Pain Research (2020) - dovepress.com
- „Targeted Muscle Reinnervation and Regenerative Peripheral Nerve Interfaces Versus Standard Management in the Treatment of Limb Amputation: A Systematic Review and Meta-Analysis” - ncbi.nlm.nih.gov
- Narodowy Fundusz Zdrowia, „Informator o Terminach Leczenia”, świadczenie: zabiegi w zakresie termolezji i blokady - terminyleczenia.nfz.gov.pl